Dlaczego przeglądy wydajności w firmach CPA nie działają

Czy istnieje jakiś rytuał w rachunkowości publicznej bardziej pogardzany i bezcelowy niż roczna ocena wyników?

Lata przed tym, jak usłyszałem przeciwko nim kolej Rona Bakera i Eda Klessa, uznałem je za bezcelowe i całkowitą stratę czasu. Więc zacząłem łamać zasady.

Przez kilka pierwszych lat pracy w księgowości publicznej traktowałem to ćwiczenie poważnie. Na około dwa tygodnie przed zaplanowanym spotkaniem ewaluacyjnym, otrzymałem kwestionariusz do wypełnienia i oceny.

Partner nadzorujący mnie i moi współpracownicy otrzymali tę samą ankietę, aby mnie ocenić, ale ja miałem trudności z odpowiedzią na pytania i ustaleniem, czy moje wyniki w ciągu ostatniego roku spełniły lub przekroczyły słabo określone standardy dla mojego tytułu zawodowego.

Kryteria były zbyt subiektywne i nigdy nie było jasne, co muszę zrobić, aby poprawić swój ranking.

To była mała firma, a w dziale podatkowym na moim poziomie nie było nikogo innego, więc nie miałem możliwości porównania się z tym, co robili moi rówieśnicy w biurze.

Oto kilka obszarów, które mnie zastanawiały:

1. “Nadal rozwija relacje robocze z odpowiednim personelem klienta.”

Jeśli mogłem wysłać e-mail lub zadzwonić do księgowego klienta i szybko uzyskać odpowiedzi na moje pytania, a ja z kolei szybko odpowiedziałem na jego e-maile i telefony, czy oznaczało to, że “spełniam oczekiwania” lub “przekraczam oczekiwania”?

A co z klientami, z którymi nie miałem żadnego kontaktu – tymi, u których musiałem przeprowadzić wszystkie moje pytania przez wyznaczonego partnera lub menedżera? Czy liczyły się one przeciwko mnie? Co musiałam zrobić, by “przekroczyć oczekiwania”?

2. “Monitoruje rozliczalność, zyskowność i/lub cele realizacji dla każdego zaangażowania i przydzielonego personelu.

Miałem bardzo mały wkład w praktyki rozliczeniowe firmy i generalnie nie miałem pojęcia, czy moja praca została spisana, czy zapisana do końcowego rachunku. A w rzadkich przypadkach, gdy partner obiecywał klientowi konkretną cenę za projekt, cena ta prawie nigdy nie była dzielona ze mną.

Jeden z partnerów prawie zawsze ustalał sześciogodzinny budżet na rozliczenie podatku dochodowego od osób prawnych, bez względu na jego złożoność. Ten standardowy sześciogodzinny budżet nie miał żadnego związku ani z uzgodnioną ceną dla klienta, ani z liczbą godzin, które faktycznie zajęłaby praca.

Więc sześciogodzinny powrót może zająć tylko cztery godziny, a może nawet 12. Ponadto, nasz system rozliczeniowy nie miał łatwego sposobu na monitorowanie kosztów bieżących i czasu spędzonego na projektach.

W jaki sposób miałem monitorować “ładowność, zyskowność i/lub realizację celów”, gdy miałem nad nimi niewielką kontrolę i prawie nie miałem żadnej widoczności w procesie?

Oczywiście, chciałem pracować tak szybko, jak to możliwe, ale w wielkim schemacie celów bilingowych, zostałem ukarany lub nagrodzony, gdy znalazłem bardziej efektywne sposoby na wykonanie pracy?

3. “Pokazuje wysoki poziom umiejętności analitycznych i rozwiązywania problemów.”

Wiedziałem, że mam te umiejętności i pracowałem z naprawdę mądrymi ludźmi. Ale czy spełniłem lub przekroczyłem oczekiwania dotyczące mojego stanowiska? Jak już mówiłem, to była mała firma, a ja nie miałem dużych ram odniesienia do tego, co to oznaczało.

Wszyscy księgowi mają te umiejętności, ale czy byłem lepszy czy gorszy niż powinienem? Ponieważ te oceny były tak subiektywne, nie było to strasznie użyteczne ćwiczenie, by pomóc mi lepiej wykonywać moją pracę. Rzadko otrzymywałem jakąkolwiek użyteczną informację zwrotną.

A co z wrzucaniem pewnych konkretnych mierników, takich jak czas zwrotu, czy dokładność mojej pracy? A może zapytać klientów, z którymi pracowałem bezpośrednio, co o mnie sądzą? A co powiesz na śledzenie pieniędzy, które przyniosłem do firmy?

Więc, zacząłem łamać zasady tych samoocen. Wobec braku konkretnych kryteriów, według których miałbym się oceniać, zwróciłem się do jedynej władzy, jaką mogłem znaleźć, aby uzyskać wskazówki: do partnera podatkowego, który mnie oceniał.

Wyciągnąłem jego ocenę z poprzedniego roku i po prostu skopiowałem jego ocenę z ubiegłego roku na mój formularz na bieżący rok, co zaoszczędziło mi sporo czasu. W tym samym czasie zacząłem szukać wyjścia z księgowości publicznej, więc to ćwiczenie stało się jeszcze bardziej bezcelowe.

Wreszcie, podczas mojej ostatniej oceny wyników, około rok przed opuszczeniem tej firmy, złamałem wszystkie zasady. Jasne, umieściłem odpowiednie znaki na formularzach i przekazałem je właściwym osobom. Ale potem, kiedy usiadłem na lunchu w zatłoczonej i głośnej restauracji z partnerem podatkowym i moim menadżerem, wszystkie moje frustracje z ostatniego roku zagotowały się.

Partner podatkowy, którego nadal uważam za jednego z moich najlepszych szefów w historii i dobrego przyjaciela, zadał mi kilka niewinnych pytań na temat ostatniego roku i powiedziałem jedną rzecz, o której wszyscy mówią, że jest to najszybszy sposób, aby zostać zwolnionym: “Nienawidzę swojej pracy. Jedyną dobrą rzeczą jest praca z wami dwoma i resztą działu podatkowego.”

O dziwo, mój szef nie zwolnił mnie na miejscu. Wziął głęboki oddech i powiedział: “Cóż, w takim razie, nie sądzę, aby przechodzenie przez twoją ocenę miało jakikolwiek sens”, ponieważ odłożył formularze.

W trójkę skończyło się na wspaniałej rozmowie, lunchu i wielu spiętrzonych frustracji z mojej piersi. Niestety, nie doprowadziło to do żadnych zmian w biurze, więc około 10 miesięcy później złożyłem wypowiedzenie, kiedy doskonała okazja spadła mi na kolana.

Myśli końcowe

Nie polecam nikomu podążać za moim przykładem, wiedziałem, że jestem cennym członkiem zespołu i że zastąpienie mnie będzie trudne. Miałam również bliskie relacje z partnerem podatkowym i wiedziałam, że bardziej zależy mu na moim rozwoju jako profesjonalisty niż na utrzymaniu mnie na miejscu.

Ale dla osób odpowiedzialnych w Państwa firmach nadszedł czas, aby zrezygnować z corocznej oceny wyników i zastąpić ją czymś, co faktycznie pomaga ludziom lepiej wykonywać ich pracę.