Dokonywanie właściwych odliczeń na wydatki prawne

IRS grouches są kiedykolwiek na dziób za co charakteryzują się jako niewłaściwe potrącenia na płatności dla prawników. Wiele z tych spornych odpisów kończy się w sądach. W większości przypadków opowiadają się po stronie IRS za tym, co podlega odliczeniu.

Proszę pozwolić, że odniosę się do decyzji z 1965 r., w której Sąd Podatkowy oddalił sprawę spółki, która dokonała odliczenia z tytułu kosztów prawnych w imieniu swojego głównego udziałowca, Clarka Hartwella. Żona Hartwella próbowała nabyć udziały w jego akcjach, ale firma, Hartwell Corporation, nie twierdziła, że żona cierpiała na chorobę psychiczną i jej ingerencja zakłócała działalność firmy.

Są też inne przypadki w trwającej przepychance między systemem IRS a podatnikami. W innym przypadku sonda handlarzy narkotyków Straży Pożarnej w Phoenix doprowadziła do skazania pod zarzutem posiadania jednego z jej strażaków. Osobiste zachowanie, a nie obowiązki strażackie, spowodowało, że strzelił do niego za opłaty obronne, dlatego też Sąd Skarbowy odmówił mu odliczenia.

Członek związku zawodowego stolarza walczył w garniturze, oskarżając urzędników związkowych o sprzeniewierzenie funduszy. Ponieważ pozew nie miał związku z jego pracą jako stolarza, sąd orzekł, że nie miał prawa do żadnych odliczeń.

Sąd Skarbowy nie zezwolił również na pokrycie kosztów obrony pasażera linii lotniczej przed zarzutami karnymi dotyczącymi grożenia załodze linii lotniczej i napaści na pasażerów. Fakt, że wydarzenia te miały miejsce podczas podróży służbowej, był nieistotny.

Policja zniosła prawo jazdy, kiedy zauważyła kierowcę tkającego w drodze do domu z imprezy koktajlowej i balknął na egzaminie na trzeźwość. Niezależnie od jego niezdolności do pracy bez prawa jazdy, federalny sąd okręgowy orzekł, że opłaty adwokata za walkę z zawieszeniem prawa jazdy nie podlegają odliczeniu od kosztów osobistych.

Przewidywalnie Sąd Skarbowy odmówił współpracy z nowojorczykiem, którego uzasadnieniem dla odliczenia kosztów obrony żony przed zarzutem kradzieży w sklepie było to, że straciłaby pracę, gdyby trafiła do więzienia.

Podobnie przewidywalna była jego niechęć do umożliwienia człowiekowi odpisania tego, co wydał na skuteczną obronę przed zarzutem zamordowania bratowej. Obojętny był argument, że interes mężczyzny “zostałby zniszczony”, gdyby został uznany winnym i wysłany do więzienia.

Artykuły dodatkowe .Przypomnienie dla księgowych, którzy chętnie udzielą porad, jak zwrócić uwagę klientów na taktyki, które obniżają podatki na ten rok, a nawet dają przewagę na przyszły rok: Wejdźcie do archiwum moich artykułów (ponad 250 i licząc).