Etyka jest tym, co robisz, gdy nikt cię nie obserwuje.

Jako zarejestrowany agent (EA), mamy obowiązek przeczytać okólnik 230. Będę z tobą szczery, nigdy nie przeczytałem go przez cały czas.

Wiem, że dzięki Arthurowi Andersenowi i całemu fiasko Enrona, mam obowiązek brać dwie godziny zajęć z etyki rocznie. Możesz uwierzyć, że Arthur Andersen się zreformował? Nie wspominając już o walce o skażone nazwisko, którego tytułowy założyciel opowiadał się za wysokimi standardami etycznymi.

Chodzi o to, że jeśli chodzi o etykę, to wiem dziwne rzeczy, które trzeba zrobić, ale dla większości szczegółów naprawdę nie wiem. Mam pewną filozofię:Jeśli coś nie jest w porządku, po prostu tego nie robię.

Tak poważnie podchodzę do mojej etyki. Zanim moja żona ze mną pracowała, kazała mi robić zeznania podatkowe swojej przyjaciółki. Zrobiłaby mi krzywdę o tym, z czego ta przyjaciółka zarabiała na życie, a ja odmówiłem jej powiedzenia. Spotkała się z tym: “Pracuję w HR, więc mogę się dowiedzieć, czy chcę.” Moje myśli zawsze były, okay, więc dowiedz się i zostaw mnie w spokoju. Następnego dnia, moja żona spróbowała innego podejścia. Powiedziałaby, że mi nie ufasz. Pilnuję tu odszkodowania dla tej osoby, jakbym miał poświadczenie bezpieczeństwa, którego moja żona nie miała.

W całej rzeczywistości, nigdy nie byłem zaangażowany, co oznacza, że było tylko słowne potwierdzenie, że zrobię powrót. Więc, możemy powiedzieć, że istniała ustna umowa. Pytanie brzmi, czy ponieważ nie dano mi żadnego wynagrodzenia (czyli pieniędzy), był to prawdziwy kontrakt.Można argumentować, że przy werbalnym kontakcie, nawet bez wynagrodzenia, dana osoba oczekiwała swojego prawa do prywatności jak każdy inny klient. Zachowam ten argument dla szkoły prawniczej. Chodzi o to, że wiedziałbym, że powiedziałem mojej żonie. To po prostu nie jest w porządku.

To, co naprawdę doprowadza mnie do szału, to firmowy program polecający, wraz z kopniakiem dla ciebie za polecenie. Przestań i zastanów się nad tym przez chwilę. Wyobraź sobie, że twój klient dowiedział się, że dostał od ciebie łapówkę za skierowanie do usługi płacowej, instytucji finansowej, cokolwiek. Czy jesteś skłonny stracić tego klienta przez nicki i dziesięciocentówki? Klienci postrzegają skierowanie jako przedłużenie ciebie. Jeśli skierowanie nie powiedzie się, możesz uczciwie stracić klienta. Nie wspominając już o tym, że mam teraz motywację finansową, by polecić mojego klienta.

Pomyślcie o tym przez chwilę. Czy wystawiam skierowanie w oparciu o potrzeby klienta, czy własne? To nieetyczne, żeby lekarz wypisywał ci receptę w oparciu o zachęty, które otrzymują. Jeśli nie jest to dla nas nieetyczne, to powinno być. Mówię tylko ludziom, którzy oferują mi skierowania, że to nieetyczne. Potwierdza to rozumowanie, że skoro tak wielu innych księgowych to robi, to musi być w porządku.

Wszyscy byliśmy dziećmi, a niektórzy z nas mają dzieci i powiedzieli im: “Jeśli wszyscy skakali z mostu, to czy to jest w porządku?”. Chodzi o to, że..: Nie czuję się dobrze przyjmując pieniądze za skierowanie do kogoś mojego klienta, więc nie robię tego.

Naprawdę nie mam pojęcia, dlaczego jestem na tej trasie sprzedawcy, ale jestem. Nie pamiętam, żebym kiedykolwiek polecił kogoś do Paychexu, ale mam sprzedawcę, który przynosi nam ciasto na święta, daje mi darmowy Master Tax Guide, który zbieram, i myślę, że wytrwałość działa? Wszystkie te prezenty są po prostu prezentami wdzięczności, nawet jeśli sprzedawca pomylił mnie z kimś innym. To znaczy, sprzedawca wie, że mamy własną firmę płacową i jesteśmy na jej drodze.

Sprzedawcy mnie rozbijają. Są jak robaki wodne:Kiedy już są na tobie, trudno się z nich wydostać. Po pierwsze, musimy zdać sobie sprawę, że jeśli jesteśmy samozatrudnieni, to najpierw nie jesteśmy księgowymi, tylko handlowcami. Jednak nasze przesłanie lub gadka jest cienko zamaskowana przez prawdziwe przesłanie.

Raz chodziłem na zajęcia ze sprzedaży i nigdy nie wróciłem. Pierwszego dnia nauczyciel powiedział, że zazwyczaj ktoś musi usłyszeć wiadomość siedem różnych razy, zanim zacznie działać. To wyjaśnia, dlaczego handlowcy są tacy wytrwali. Jednak pierwszego dnia moje pytanie do nauczyciela brzmiało: “Co jeśli ktoś jest zamknięty na wiadomość na początek, czy przeszkadza mu siedem razy magicznie otworzyć?”. Odpowiedź, której mi udzielono, zamieniła się w 20 minutową awanturę między mną a tym nauczycielem. Nigdy nie uzyskałem zadowalającej odpowiedzi na to pytanie, więc nigdy nie wróciłem do tej klasy.

Chodzi o to, że w zasadzie możesz czuć, że robisz coś, co nie jest właściwe, więc przestań to robić. Jeśli nie jesteś pewny, to spójrz w górę, zobacz czy jest to nieetyczne. Jednak to, że możesz coś zrobić, nie oznacza, że powinieneś.

Tłumaczę moim dzieciom etykę w ten sposób: “Etyka jest tym, co robisz, gdy nikt cię nie obserwuje.” Pomyślcie o tym przez chwilę.