Ex-Miami Marlins Face Tax Tsunami w Kanadzie

przez Teresę Ambord

Wielomilionowe kontrakty nie są niczym niezwykłym w baseballu wielkiej ligi, podobnie jak handel, zwłaszcza dla Miami Marlins. Teraz, gdy komisarz MLB Bud Selig zatwierdził tę umowę, pięć Marlinów wkrótce stanie się Błękitnymi Sójkami Toronto. Problemem dla graczy jest to, że ich pozostałe kontrakty zostaną wypłacone pod warunkiem zapłacenia znacznie wyższych podatków.

Gracze związani z Toronto to All-Star Shortstop Jose Reyes, miotacze Mark Buehrle i Josh Johnson, łapacz John Buck i outfielder Emilio Bonifacio. W sumie na ich kontraktach pozostało prawie 167 milionów dolarów, z czego większość przypada na Reyesa.

Kierownik Grupy Sport & Entertainment Robert Raiola (w firmie księgowo-doradczej Fazio, Mannuzza, Roche, Tankel, LaPilusa, LLC w New Jersey) przeprowadził badania i doszedł do wniosku, że sam Reyes zapłaci miliony dodatkowych podatków. Pozostały kontrakt Reyesa to 96 milionów dolarów. W Miami, gdzie nie ma podatków stanowych, przez cały okres obowiązywania umowy zarabiałby około 58,8 miliona dolarów. Ale w Toronto, z wyższymi stawkami w Kanadzie i nowym, wysokim podatkiem w Ontario, który ma być wkrótce wprowadzony, Reyes zapłaci 54 miliony dolarów netto. Wciąż nie jest to zła pensja, ale to strata 4,8 miliona dolarów. To musi boleć.

Pięciu graczy zapłaci łącznie 8,4 miliona dolarów dodatkowych podatków. Aby przedstawić te szacunki, Raiola przyjęła następujące założenia:

  • Obecna rezydencja na Florydzie przez wszystkich pięciu graczy podczas gry dla Marlinów.
  • Płatność 5 procent opłat agencyjnych.
  • Fakt, że 43 procent pensji zawodników będzie podlegało kanadyjskim podatkom, odejmowanym za mecze wyjazdowe i wiosenne treningi.
  • Zastosowanie łącznej stawki podatkowej dla Kanady i Ontario w wysokości 49,53 procent od dochodu uzyskanego w Kanadzie.
  • Zastosowanie 40,5% podatku amerykańskiego od dochodów uzyskanych w Stanach Zjednoczonych.

Uwzględniono również dostępność częściowej zagranicznej ulgi podatkowej, którą zawodnicy mogą ubiegać się o zwrot podatku z USA, oraz “dżokejowskie podatki”, które muszą płacić, gdy grają w niektórych stanach.

Łączna suma wynagrodzeń, jakie Marlinsowie pobierają z tego handlu, wynosi 166,75 mln dolarów (do 2018 r.), ale ulga netto jest bardziej jak 154 mln dolarów. Nie uwzględnia to dodatkowej gotówki, którą Marlins zapłacił Toronto w ramach transakcji. W handlu, Miami zyskał infielders Yunel Escobar i Adeiny Hechavarria; miotacze Henderson Alvarez, Anthony DeSclafani i Justin Nicolino; catcher Jeff Mathis; i outfielder Jake Marisnick.

Opinia publiczna w Miami

Mieszkańcy Miami nie koncentrują się na dylemacie podatkowym, z którym borykają się indywidualni przedsiębiorcy, zwłaszcza, że Marlins-turned-Blue Jays są nadal multimilionerami. Ale opinia publiczna nie jest zadowolona z właścicieli Marlinów, którzy wzięli na siebie wiele krytyki za handel swoimi weteranami, bliskimi na piętach przeprowadzki do nowego ballparku, który był w większości finansowany z dolarów podatników.

Ysbel Medina, lokalny właściciel firmy, który przeniósł swój biznes po zapoznaniu się z nowym stadionem, powiedział Fox News Latino, że czuje się wprowadzony w błąd. “Gdybym wiedział, że właściciel będzie robił to, co robił, prawdopodobnie nie otworzyłbym tego biznesu”, powiedział, dodając, że drużyna będzie lepsza z właścicielem, któremu bardziej zależy na zespole i wygrywaniu, niż na wykorzystywaniu zespołu do wzbogacania się.