Jeśli jesteś taki jak ja podczas sezonu podatkowego…

Jeśli jesteś taki jak ja, to siedziałeś tam i czekałeś, aż 23 stycznia zacznie się e-plikowanie. To musi być to, co kierowcy IndyCar przeżywają przed wyścigiem. Dojechaliśmy do linii startu.

Jeśli jesteś kimś takim jak ja, ściągnąłeś swój program podatkowy i przeniósłeś wszystkich swoich klientów. Przetestowaliśmy różne rzeczy w systemie podatkowym.Na przykład, używamy metody elektronicznej do przesyłania naszej umowy o pracę, e-organizatora i naszego elektronicznego systemu zbierania informacji.Został on przetestowany i nasze silniki są obrotowe.Może spojrzymy na ten artykuł jak na ciszę przed burzą.

Jeśli jesteś taki jak ja, są rzeczy, których najbardziej nienawidzisz w sezonie podatkowym. Mam tych “przyjaciół”, którzy normalnie nie kontaktują się ze mną przez cały rok. Ale teraz wysyłają mi sms-y, pytają jak się sprawy mają i chcą się napić kawy, zjeść kolację, czy cokolwiek innego, co skłoni nas do rozmowy na temat ich zeznań podatkowych. Rodzina mojej żony jest ogromna, zaczynają się z nią kontaktować i w końcu zadadzą mi najdziwniejsze pytania, jakie można sobie wyobrazić.

I jeszcze ograniczenia czasowe. To, co mamy zrobić w ciągu najbliższych czterech miesięcy, jest szalone. Dostanę co najmniej 300 e-maili, które muszą być odebrane w ciągu dnia, a także rozmowy telefoniczne, spotkania, a nawet sms-y w niedzielę, kiedy będę się relaksować. To kompletne szaleństwo.

Będę miał klientów, którzy napiszą mi swoje formularze W-2. Następnie proszę ich o przesłanie mi swoich formularzy e-mailem, a ja otrzymam zdjęcie. Następnie wysyłam je do mojej żony, która konwertuje je na plik PDF. Tylko FYI, mam 4,000 klientów. Muszę prowadzić rejestr wszystkiego, co robię. Wysyłanie mi formularzy W-2, zawiadomień IRS i innych rzeczy przez tekst tylko tworzy dodatkowy krok dla mnie.

Jestem dobrze poinformowany, że wysyłanie plików PDF jest przestarzałe. Mój syn jest świeżo upieczonym studentem i zdecydował się na studia w zakresie rachunkowości, a my zatrudniliśmy go jako stażystę. Pierwszego dnia powiedziałem mu, że jesteśmy “najnowocześniejsi” w swojej dziedzinie, ale sama branża jest staromodna. Myślę, że księgowi podatkowi są prawdziwym powodem, dla którego US Postal Service nadal żyje i kopie. Muszę odpowiadać na zawiadomienia IRS i wysyłać te odpowiedzi poświadczone pokwitowaniem zwrotu. I wysyłam listy cały dzień, każdego dnia, jak się wydaje. Muszę nawet utrzymywać serwis faksu dla pełnomocnictw i formularzy 8821 i 2553, między innymi. Faksy są przestarzałe – chyba że jesteś księgowym podatkowym.

Jeśli jesteś kimś takim jak ja, to nadal pamiętasz Electronic Account Resolution. W niedzielę w mojej piżamie mogłem wysłać bezpieczny e-mail do IRS w sprawie mojego klienta. Otrzymywałem odpowiedź, a następnie odpowiadałem na nią do czasu rozwiązania sytuacji. To była największa rzecz na świecie dla księgowego podatkowego. Nie wspominając już o tym, że mogłem poprosić mojego klienta o podpisanie elektronicznego pełnomocnictwa lub Formularza 8821 i natychmiastowy dostęp do akt klienta. Dlaczego to się skończyło? Szczerze mówiąc, nie rozumiem tego.

Jeśli jesteś kimś takim jak ja, to nadal jesteś najmłodszym księgowym na konwencjach . Nawet w wieku 44 lat, z odrobiną szarości, przeszukuję salę na tych imprezach w poszukiwaniu młodości tego zawodu. Wydaje mi się, że byłem jedynym, który kiedykolwiek używał Electronic Account Resolution. W rzeczywistości należę do grupy na Facebooku pełnej księgowych, a zaledwie w zeszłym tygodniu odbyła się dyskusja na temat uaktualnienia systemu z Windows 8 do Windows 10. Z pozornym lekkomyślnym odejściem, uaktualniłem dzień system Windows 10 był dostępny.

Co możemy zrobić, aby jazzować w naszym zawodzie, aby przyciągnąć do niego młodsze pokolenie? Specjalizuję się w podatkach. Miałam dwie ścieżki, którymi mogłam podążać: zostać CPA lub zostać zarejestrowanym agentem. Ja wybrałem tę drugą. Jako dodatkowy akcent dodałem Master of Taxation.

Ostatnio jechałem do Ubera i odebrałem studenta uczelni, który był księgowym. Właśnie wzięła zajęcia z audytu i była pewna, że będzie się specjalizowała w audycie. W następnym semestrze brała udział w zajęciach z podatków i zapytała mnie, dlaczego specjalizuję się w podatkach. Powiedziałem jej, że w audycie będzie tylko jedna odpowiedź i zawsze musi to być ta sama odpowiedź. W podatku może być wiele różnych odpowiedzi, a w zależności od strategii, którą stosujesz, możesz zaoszczędzić klientowi tonę pieniędzy. Audyt to tylko zgodność. Podatek ma element zgodności z przepisami, ale kiedy już go zrozumiesz, możesz naprawdę zaoszczędzić komuś dużo pieniędzy.

To jest mój 23. sezon podatkowy. Mówię mojej żonie, że ludzie myślą o profesjonalistach podatkowych tylko o tej porze roku. Spotkałem się z potencjalnym nowym klientem w czerwcu. Przeanalizowałem jego poprzednie zeznania podatkowe i opracowałem dla niego strategię oszczędzania pieniędzy. Ta analiza i strategia została uzupełniona o propozycję usług. W czerwcu dotarliśmy aż do mnie, wysyłając mu umowę zaręczynową. Nigdy się od niego nie odezwałem, nawet po tym, jak kilka razy sprawdziłem.

Jakieś dwa tygodnie temu wysłał mi maila, chcąc wiedzieć, ile kosztowałyby jego zeznania podatkowe. Zwróciłem uwagę na propozycję, którą już mu wysłałem i dodałem, że będzie musiał zapłacić nam dużo pieniędzy, aby ponownie skompilować swoje informacje i wypełnić kilka formularzy. Czy to jest to, co o nas myśli większość potencjalnych nowych klientów?

Zazwyczaj, gdy po raz pierwszy spotykam się z potencjalnym nowym klientem, staram się im zaimponować, że podatki są rzeczą całoroczną. Nasza firma wykonuje usługi księgowe, gdzie automatyzujemy proces księgowy dla klienta, a raz na kwartał opracowuję analizę podatkową, w której formułuję różne sposoby oszczędzania pieniędzy mojego klienta. Analizy te są różne dla każdego klienta – nie są one płytą kotłową. Myślę, że to jest powód, dla którego klienci nam płacą. Przez wiele lat byłem partnerem w firmie, która po prostu koncentrowała się na zgodności. Podczas gdy zgodność jest z pewnością ważna, zarabiam na tym, oszczędzając klientom setki tysięcy dolarów.

Jeśli jesteś kimś takim jak ja, nie znosisz pytania: “Za co płacisz?” Brzmi to dość prosto, ale ma kilka ruchomych części. Za zeznania podatkowe, naliczam według formularza lub harmonogramu. Daję moim klientom zakres, ale nigdy nie jest dokładny. Nie rozmawialiśmy nawet o rozliczeniach biznesowych, które wymagają pracy księgowej. Jeśli firma nie jest klientem miesięcznym lub kwartalnym, to musimy pobierać opłaty za czas potrzebny na umieszczenie tych informacji w formacie, w którym będziemy mogli je wykorzystać do złożenia zeznania podatkowego.

Jeśli jesteście tacy jak ja, od stycznia do maja i od sierpnia do października będziecie odsuwać wszystko, co dotyczy waszego zdrowia. Przeczytałem artykuł, gdy po raz pierwszy wszedłem w ten szalony biznes. Był on w EA Journal i mówił o księgowym, który miał lekkie bóle w klatce piersiowej podczas sezonu podatkowego. Jego żona błagała go, żeby poszedł do lekarza, ale on był zbyt zajęty i nie poszedł na badania. Jego bóle stawały się coraz częstsze i ostrzejsze, a żona błagała go, żeby poszedł do lekarza – robiła nawet wizyty, których jej mąż nie dotrzymywał. Wskazał na swój terminarz, mówiąc, że jest po prostu zbyt zajęty. Skończyło się na tym, że umarł.

Prawdopodobnie potrzebuję operacji dolnej części pleców bardzo szybko. Zdecydowałam się na serię zastrzyków, które powinny zamaskować mój chroniczny ból nerwowy, aby przeprowadzić mnie przez sezon podatkowy. To będzie moja trzecia operacja, jeśli będzie miała miejsce na moim podudziu. Problem polega na tym, że już wcześniej robiłam te zastrzyki i za każdym razem, gdy w wyniku tego byłam spieszona na operację. Jeśli to się powtórzy, będę miał operację w środku sezonu podatkowego. Moja ostatnia operacja zajęła mi 30 dni powrotu do zdrowia w szpitalnym łóżku w moim salonie. Mam księgowych, ale wierzę, że osobiście wykonuję wszystkie 4,000 zeznań podatkowych rocznie. Wydaje mi się, że mogę składać wiele wniosków o przedłużenie.

Zostawię cię z tym: Sezon podatkowy to ebb i przepływ cyklu maniakalno-depresyjnego. Zaczynam z dużą energią i jestem gotowa do drogi. Zaczynam pracę 100-godzinnym tygodniem, jakiś czas po Martin Luther King Jr. Day. Zaczynam spotykać się z klientami, odbierać tony telefonów, odbierać e-maile, SMS-y i wiadomości z portalu. Pod koniec lutego zwykle uderza się w ścianę. Jestem zmęczony i trochę zwalniam, tuż przed terminem korporacyjnym. Pierwszy tydzień marca jest pracowitym tygodniem, w którym ludzie szykują się do otrzymania wszystkich swoich dokumentów w celu złożenia zeznań podatkowych. W drugim tygodniu marca wiatr wieje mi w drugą stronę. Korporacyjny termin płatności przychodzi i odchodzi, i trochę zwalnia. Przynajmniej na to liczę.

Pierwsza runda turnieju NCAA odbywa się w tym roku w Orlando, więc mój syn i ja będziemy grać w hokeja od pracy przez cztery dni. Yep, w sezonie podatkowym! Po tej przerwie, przez pierwszy tydzień kwietnia, znów będzie zajęty, podkreślony przez to, co nazywam “Dniem Szaleńców”. W tym dniu otrzymuję najbardziej absurdalne prośby i słyszę od klientów, z którymi nie mam kontaktu od lat. To prawie jak bomba wybucha w biurze, a mój dzień kończy się na mnie w barze na dole z mojego biura, krzycząc miłosierdzie i spuszczając podwójną szkocką i napoje gazowane.

Po tym, jak żona wydobywa mnie z otchłani i odkurza, zaczynam być tak zmęczony, że nie mogę myśleć, a wszystko jest zakładane automatycznie. Mówię mojemu asystentowi, żeby trzymał wszystko, co nie jest niezbędne, aż do zakończenia sezonu podatkowego. Dochodzę do końca, śpię na trzygodzinnych zmianach przez miesiąc: pracuję osiem godzin, potem śpię trzy godziny. Pierwszy dzień bezpośrednio po zakończeniu sezonu podatkowego, śpię przez to, co wydaje się być dniem.

To tylko jedna opowieść o sezonie podatkowym. Jaka jest twoja?

Powiązany artykuł:

Pracownik czy wykonawca? Głębokie spojrzenie na Uber i Lyft