Najszybsza droga do rozpoczęcia działalności księgowej

Kiedy po raz pierwszy założyłem moją internetową firmę księgową, myślałem, że będzie o wiele łatwiej. Przeczytałem mnóstwo książek, które mówiły mi, że muszę tylko odebrać Żółtą Książkę, zadzwonić do kilku lokalnych firm, może rozdać kilka wizytówek, a w ciągu kilku miesięcy moja firma będzie gotowa do działania.

Brzmiało to wtedy świetnie, ale jak tylko się dowiedziałem… tak nie było. Więc po tym jak zdałem sobie sprawę, że to nie zadziała, przeszedłem do następnej najlepszej rzeczy: tworzenia sieci online, poprzez grupy księgowe.

Szczerze mówiąc, spotkałem tam kilku wspaniałych ludzi. Bardzo podobały mi się ich rady i wiedza, więc po kilku tygodniach poznawania ich, w końcu zadałem złote pytanie: Jak mogę zdobyć klientów?

Ich odpowiedź? “Traktuj każdego klienta tak, jakby był twoim jedynym klientem, słowo z ust w końcu się rozejdzie, a szybko się rozwiniesz.” Na początku byłem wdzięczny za odpowiedź, ale potem pomyślałem o tym przez kilka sekund i zdałem sobie sprawę, jak bezwartościowa jest ta informacja.

Nie zrozum mnie źle, jestem wielkim fanem źródeł skierowań, ale jeśli nie masz jednego klienta, jak masz to zrobić? Wtedy zdałem sobie sprawę, że 99 procent informacji w naszej branży jest bezwartościowych, więc postanowiłem pójść inną drogą i podążać własną drogą.

Nie byłam do końca pewna, dokąd idę, ani co mam zamiar zrobić, ale wiedziałam jedno: miałam zamiar znaleźć sposób, który rzeczywiście działa i nie trwało wiecznie, aby znaleźć klientów. Więc po miesiącach prób i błędów, badań i testów, w końcu znalazłem tę drogę i w skrócie, to właśnie zrobiłem.

Czasami mniej jest więcej

Kiedy po raz pierwszy zaczynasz biznes online, to jest zabawa patrzeć na wszystkie błyszczące przedmioty (reklama, media społecznościowe, blogowanie, źródła poleceń, itp.). Ale jeśli nie siedzisz na miesiącach gotówki i naprawdę nie potrzebują klientów jeszcze, te metody nie działają.Po prostu trwają one zbyt długo.

Dlatego zacząłem skupiać się na rozwiązaniu, które zawierało mniej elementów, a nie więcej. Wiedziałem, że nie mogę polegać na tradycyjnych informacjach w naszej branży, więc po przeczytaniu książki Jaya Abrahama, Uzyskanie wszystkiego, co możesz ze wszystkiego, co masz , trafił na mnie świetny pomysł: Sięgnij do innego freelancera, który odniósł wielki sukces w innej branży.

Wpisz swój adres e-mail, aby zapisać się do naszego newslettera i otrzymywać co tydzień najlepsze informacje o AccountingWEB.Wpisz adres e-mail *Enter adres e-mailSign up

Szybko zrobiłem trochę badań i jedna branża naprawdę się do mnie przyczepiła: copywriting. Wydawało się, że wszyscy ci faceci mogą znaleźć pracę online, a po kilku próbach, w końcu skontaktowałem się z jednym z nich.

Po krótkiej rozmowie, powiedział mi o tej platformie, o której nigdy nie słyszałem: Upwork

Kiedy po raz pierwszy usłyszałem o Upworku, byłem ekstatyczny – a ekstatyzm był niedopowiedzeniem. Szczerze mówiąc, byłem zaskoczony, że jeszcze nie słyszałem o tej platformie, ale to było dokładnie to, czego szukałem!

Nie musiałem się reklamować ani sprzedawać, wszyscy klienci, których potrzebowałem, byli w jednym miejscu. Tak, mieli wynagrodzenie za znalezienie, a ja byłem przeciwny konkurencji, ale nie miałem nic przeciwko – to było o wiele lepsze niż bezcelowe blogowanie i nadzieja na najlepsze.

A przynajmniej doszedłem do wniosku, że wynagrodzenie znalazcy jest odpowiednikiem reklamy (takiej, która pozwoliła na znalezienie pracy przed zapłatą). Więc popchnąłem go do przodu, tworząc profesjonalny list motywacyjny i masowo wysadzając go do każdego klienta na nim. I wierzcie lub nie, z moich 30 propozycji, nie dostałem jednej odpowiedzi.

Tak, to bolało. Od razu wróciłem ze szczytu świata dokładnie tam, gdzie zacząłem. Myślałem, że już to rozgryzłem, ale w ciągu 36 godzin zrozumiałem, że tak nie jest. I kiedy byłam gotowa do rzucenia ręcznika, zdałam sobie sprawę z kluczowego momentu w mojej karierze:

If You Market to Everybody, You Market to Nobody

Słyszałem to powiedzenie kilka razy, ale do tego czasu nigdy nie rezonowało ze mną. Zawsze oznaczałem się jako ogólny księgowy i miałem ogólną propozycję dla wszystkich moich perspektyw.

Pomyślałem, że jeśli będę ciężko pracował i wrzucał żelazka do ognia, w końcu zdobędę klientów, a metoda, której się później nauczyłem, znana jest jako “prawo średnich”.W końcu zdałem sobie sprawę, że to jest źródłem wszystkich moich problemów i po przeprowadzeniu kilku badań, podłączyłem się do mentora, który nauczył mnie wszystkiego o marketingu i zdobywaniu klientów.

Dał mi wiele informacji i trudno jest je skondensować w jednym artykule, ale ze wszystkich informacji, które opisaliśmy, jest pięć lekcji, które naprawdę mi się przydały, i pięć lekcji, które mogą pomóc zmienić każdy biznes.

5 lekcji samozatrudnienia (i pozyskiwania klientów)

1. Nigdy (znacząco) nie obniżaj swoich cen. Nie zajęło mi dużo czasu, żeby się zdesperować, a kiedy już do tego doszedłem, pierwszą rzeczą, jaką zrobiłem, było obniżenie cen. Pomyślałem, że pomoże mi to przynajmniej uzyskać jakiś dochód, a później mógłbym podnieść ceny. Ale jak tylko się dowiedziałem, to ostatnia rzecz, jaką chcesz zrobić.

Dlaczego? Z dwóch głównych powodów: przyciągasz strasznych klientów, czyniąc swoje życie piekłem. Podświadomie uważamy, że niższe ceny = niższa jakość, lekcja, której nauczyłem się od Roberta B. Cialdini, książka doktora, Wpływ: Psychologia perswazji .

Nie oznacza to, że na początku nie można mieć nieco niższych stawek.Jestem wielkim zwolennikiem dawania sobie miejsca na rozwój – po prostu nie schodź tak nisko, żebyś nie zagłodził się z gry. Moralność tej historii: Płacisz dużą cenę za to, że masz niską cenę.

2.Nie okazuj desperacji. Słyszałeś kiedyś określenie “cuchniesz desperacją?”Miałem wiele razy, ale nigdy nie zdawałem sobie sprawy, jak bardzo jest ono prawdziwe, dopóki nie zacząłem zatrudniać wykonawców na Upwork.

Nie trzeba długo szukać kogoś, kto jest zdesperowany pracą lub pieniędzmi, i mimo że chcę mu pomóc, trudno jest zatrudnić kogoś na tym stanowisku. Nie sądzę, abym musiał robić zbyt wiele przekonywującego, kiedy mówię, że zdesperowani ludzie robią desperackie rzeczy, a to jest czerwona flaga, której każdy zatrudniający kierownik lub właściciel firmy będzie unikał.

Moralność tej historii: Nie zachowuj się zdesperowany, to oczywiste (nawet kiedy piszesz na maszynie).

3. Użyj pozycjonowania, aby oddzielić się od tłumu. Myślę, że pozycjonowanie jest jednym z tych terminów, które były nadużywane tak bardzo, że nikt już tak naprawdę nie wie, co to oznacza. I to jest smutne, ponieważ jest to wciąż użyteczne narzędzie, które może pomóc Ci oddzielić się od tłumu. Więc czym dokładnie jest pozycjonowanie? Jest kilka sposobów, aby to wyjaśnić, ale myślę, że najłatwiejszym sposobem na zrozumienie tego jest “znalezienie swojej niszy” – i oto jak można to zrobić:

  • Obsługuje konkretną branżę (np. księgowy nieruchomości).
  • Obsługa określonego oprogramowania (np. księgowy Xero).
  • Używaj kombinacji umiejętności (np. księgowy, który specjalizuje się w płatnościach).
  • Nie używaj ogólnych umiejętności (tzn. niesamowitego księgowego!).

OK, wiem, co myślisz… “Ale Sean, nie chcę się wcisnąć w jedną branżę.” Rozumiem, a ty nie musisz. Kiedy po raz pierwszy zacząłem pracę w Upworku, zrobiłem dwa profile: jeden był księgowym nieruchomości i jeden był konsultantem ds. kredytów komercyjnych.

Zacząłem szybko zyskiwać przyczepność na obu profilach, a po zbudowaniu dużej ilości klientów z branży nieruchomości, zostałem księgowym SaaS (i zacząłem rozwijać ich dobre portfolio zaraz po tym).

Moralność tej historii: Klienci lubią księgowych, którzy ściśle odpowiadają ich potrzebom. Kiedy postawisz się w określony sposób, twoi idealni klienci wybiorą cię zamiast “generałów”.

4. Powiedz klientowi, co możesz dla niego zrobić. Myślę, że nasza domyślna metoda polega na automatycznym rozpoczęciu chwalenia się sobą. Uważamy, że musimy to zrobić, żebyśmy mogli zabłysnąć przede wszystkim konkurencją, a to ma sens.

Ale kiedy czytasz propozycje z oczu klienta, to jest straszne. Jakby chciało się zamknąć mój komputer i uruchomić straszne. Więc jak sobie z tym poradzisz? Cóż, nie bierz tego do siebie w niewłaściwy sposób, ale kiedy po raz pierwszy zaczynasz związek, klient naprawdę nie dba o ciebie – zależy mu na tym, co możesz dla niego zrobić.

I nie oznacza to, że utknęli lub nie chcą o tobie słyszeć; po prostu nie chcą wykonywać dodatkowej pracy i tłumaczyć tego, co mówisz, na to, co to może dla nich zrobić. Może to teraz zabrzmieć szkodliwie, ale szczerze mówiąc, jest to dla ciebie ogromna zaleta.

Jedyne co musisz zrobić, to obramować swoje umiejętności w inny sposób (tzn. moje doświadczenie pozwala mi ukończyć pracę bez żadnego nadzoru ze strony ciebie), a twoje szanse na zatrudnienie wzrosną. Moralność tej historii: Nie oznacza to, że nie musisz pokazywać swoich mocnych stron, musisz tylko pokazać im, jak twoje mocne strony na nich korzystają.

5. Nie próbuj robić zbyt wiele. Freelancerzy i przedsiębiorcy mają różne kształty i rozmiary, ale w większości przypadków wszyscy mają jedną cechę – biorą na siebie zbyt wiele. Znam to uczucie i sama tam byłam, ale weź to od kogoś, kto już tam był – nie robisz sobie przysługi, biorąc na siebie zbyt wiele. To prowadzi do jednej rzeczy – wypalenia.

A kiedy jesteś wypalony, żaden klient nie chce z tobą pracować. Nie grasz w A-game, a oni mogą powiedzieć. Więc jak można uniknąć wypalenia?

Jest na to wiele sposobów, tylko upewnij się, że skupiasz się tylko na tym, co musisz teraz zrobić. A gdy już zaczniesz się rozwijać, zlecaj na zewnątrz lub zatrudniaj pracowników, którzy zajmą się drobnymi sprawami. Moralność tej historii: Pracowity nie oznacza produktywny.

Napiwek bonusowy : Ustaw alarm dwa razy dziennie, zadając sobie pytanie, czy jesteś zajęty czy produktywny.

Recap: Zbuduj swój biznes księgowy

Nie ma znaczenia, czy tworzysz kolejnego Facebooka, czy zostajesz niezależnym księgowym, początkowe etapy są trudne. Pamiętaj tylko, że każdy przechodzi przez ten etap, a kiedy już go przejdziesz, nagrody są tego warte.

Jest tam wiele rad, ale tak długo, jak dbasz o siebie i skupiasz się na głównym celu, dojdziesz do niego. Ale sprawdzona strategia pozwoli ci dotrzeć tam szybciej.