Platypus Marketing

przez Jack LaRue

W pewnym momencie w twojej karierze prawdopodobnie byłeś zaangażowany w projekt, który wydawał się wędrować w nieskończoność bez żadnego prawdziwego kierunku. Może to być projekt marketingowy albo po prostu coś innego. Nie chodzi o to, że zespół nie ciągnie za sobą swojej wagi. Nie chodzi o to, że brak jest informacji zwrotnej. Chodzi o to, że sprawy nigdy nie wyglądają tak naprawdę w sposób spójny. Otrzymuje się produkt końcowy, który ma wiele interesujących części, ale nie wydaje się, aby cokolwiek robił. W marketingu istnieje nazwa dla projektu takiego jak ten: platypus.

Przyznam, że przez lata pracowałem nad swoim udziałem w platypusach. Stwierdziłem, że wszystkie one mają jedną wspólną cechę: na początku nie było żadnej wizji tego, jakie powinno być ostateczne rozwiązanie. Nie oznacza to, że nie było żadnej różnicy zdań na temat potrzeby narzędzia czy projektu – wręcz przeciwnie. Istniała powszechna zgoda co do potrzeby, ale nikt nie miał jasnej wizji, jak tę potrzebę zaspokoić.

Niezależnie od tego, czy wizja ta pochodzi od jednej osoby, czy grupy, jest to ważna rama, która powinna być wystarczająco mocna, aby wciągnąć cię z powrotem na tor, gdy platforma zaczyna się cofać. Stwierdziłem, że dobrym sposobem na stworzenie jasnej wizji projektów marketingowych jest zadawanie tych kluczowych pytań:

  • Kim jest nasza publiczność?
  • Co chcemy, żeby zrobili? (Wezwanie do akcji)
  • Jaka jest korzyść dla publiczności z podjęcia naszego wezwania do działania? (Oferta)
  • Jak zostanie dostarczona komunikacja?

Jeśli jesteś konkretny, bezpośredni i szczery w udzielaniu odpowiedzi, powinny one dać w rezultacie jasną wizję tego, jak wygląda sukces. W przeciwnym razie, zbyt łatwo jest skończyć z platypusem.

Przeczytaj więcej artykułów marketingowych autorstwa Jacka LaRue.

O autorze:

Jack LaRue jest starszym wiceprezesem myPay Solutions w Thomson Reuters Tax & Accounting.