Sąd Skarbowy Zatrzaskuje hamulce w pojeździe Roszczenie o odliczenie podatku VAT

Jeśli masz zamiar ubiegać się o potrącenia na pojazd, lepiej prowadzić szczegółowy i dokładny rejestr podróży służbowych. Kartoteki amerykańskiego Sądu Podatkowego są zaśmiecone podatnikami, którzy próbowali i nie zdołali zatrzeć tych dokumentów.

W ostatnim przykładzie, Katrina Taylor et vir przeciwko komisarzowi , TC Memo 2017-99, podatnik popełnił wiele grzechów – w tym błędy, zaniechania i zawyżone wydatki – które doprowadziły do jej upadku.

Mąż Katriny Taylor prowadził firmę recyklingową w Zachodniej Wirginii. W tym samym czasie prowadziła firmę zajmującą się rozliczeniami za opiekę długoterminową.

Taylor twierdziła, że szukała dostawców usług medycznych, głównie domów opieki i szpitali, i zaproponowała przejrzenie ich kont klientów. Następnie rzekomo zaproponowała potencjalnym klientom, że jeśli będzie pobierała pieniądze z kont przeterminowanych, zapłacą jej pewien procent od pobranej kwoty. Taylor pracowała również w szpitalu w pełnym wymiarze godzin.

W latach podatkowych, o których mowa, Taylor włączyła przychody i koszty swojej firmy, składające się głównie z rzekomych wydatków na samochody osobowe i ciężarowe, do wykazów C dotyczących działalności recyklingowej jej męża. Te wykazy C nie wskazywały, jakie przychody i koszty można przypisać jakiemu rodzajowi działalności gospodarczej.

Następnie Urząd Skarbowy nie zezwolił na potrącenie przez parę wydatków na samochody osobowe i ciężarowe. Więc podatnik zabrał jej sprawę do Sądu Skarbowego.

Na próbie, para przygotowała arkusze kalkulacyjne pokazujące, że Taylor odbył 144 różne podróże pomiędzy ich domem a potencjalnymi klientami. Każdy wpis zawierał datę, cel podróży, początek i koniec odczytu licznika kilometrów, łączną liczbę przejechanych mil oraz opis rzekomo wykonanej pracy. W każdym przypadku opis tej pracy był identyczny: “Rozprowadź broszurę informacyjną/rynku”.

Ale Sąd Skarbowy nie uznał tych dowodów, ani zeznań podatnika, za wiarygodne. Po pierwsze, było jasne, że arkusze kalkulacyjne nie zostały przygotowane w tym samym czasie, co rzekoma podróż. Taylor zeznała, że niedawno stworzyła arkusze kalkulacyjne, korzystając z notatek z odczytów licznika początkowego i końcowego, które zachowała. Ale na próbę nie sporządziła ani notatek, ani żadnego innego współczesnego zapisu z podróży.

Po drugie, żaden z wpisów w arkuszu kalkulacyjnym nie wskazywał czasu, jaki Taylor rzeczywiście spędziła w jakimkolwiek miejscu docelowym, ani konkretnej czynności, którą tam wykonywała. Jedyne, co się pojawia, to niejasne i ogólne sformułowanie “Distribute Informational Brochures/Market”, które zostało powtórzone dla każdej ze 144 podróży.

Opis ten nie stanowi wystarczającego dowodu potwierdzającego wysokość, czas i miejsce oraz cel biznesowy każdego wydatku, zgodnie z wymogami zasad prowadzenia księgowości.

Po trzecie, sąd stwierdził liczne wewnętrzne niespójności w arkuszach kalkulacyjnych, które czynią je niewiarygodnymi, np:

  • Końcowy odczyt drogomierza dla danej podróży był wyższy niż początkowy odczyt drogomierza dla następnej podróży.
  • Liczba przejechanych mil wydawała się oczywiście zawyżona.
  • Znacznie różne przebiegi w przypadku przejazdów w obie strony do tego samego miejsca docelowego.
  • Zdecydowanie inny przebieg w przypadku podróży do miejsc przeznaczenia w tym samym stanie.
  • Wielokrotne podróże, w odstępie kilku dni, do miejsc docelowych w tym samym stanie.

Sąd podatkowy tego nie kupił.

Aby dodatkowo urazić podatnika, Sąd Skarbowy zajął się kwestią kar związanych z dokładnością i znaczną niedopłatą.

Lekcja do nauczenia się: Urzędy skarbowe nie przestrzegają zasad w tej dziedzinie, a sądy zazwyczaj je popierają. Nie pozwól swoim klientom iść na skróty.