Sprawiedliwe opodatkowanie dywidend i dochodów kapitałowych

Przez Curtisa C. Verschoora, CMA

Podatki dochodowe od dawna są w Stanach Zjednoczonych kwestią dzielącą, o czym świadczą niedawne debaty i obawy związane z klifem fiskalnym. Jednym z obszarów, który nadal stanowi istotne źródło kontrowersji, jest to, czy zarówno dywidendy, jak i długoterminowe zyski kapitałowe powinny być traktowane w sposób preferencyjny podatkowo. W ostatnich latach stawki opodatkowania zysków kapitałowych i większości dywidend były progresywne, być może zaprojektowane tak, aby podatnicy o wysokich dochodach płacili swoją “godziwą” część. Chociaż uczciwość w polityce podatkowej może niewątpliwie istnieć tylko w oczach obserwatora, kilka względów etycznych i związanych z nimi negatywnych, niezamierzonych konsekwencji polityki podatkowej zasługuje na dyskusję.

Zniesienie wszelkich podatków od dywidend otrzymywanych przez właścicieli akcji było okresowo omawiane, ostatnio przez prezydenta George’a W. Busha w 2003 roku. Wkrótce potem Kongres uwzględnił niektóre z wnioskowanych przez Busha cięć, obniżając stawkę, według której większość dywidend była opodatkowana według tej samej stawki, co w przypadku długoterminowych zysków kapitałowych. Ogólnie rzecz biorąc, dla większości podatników indywidualnych jest to 15 procent. W przypadku podatników znajdujących się w dwóch najniższych przedziałach podatkowych, opodatkowanie tego dochodu zostało zniesione w 2009 roku.

Amerykańska ustawa z 2012 r. o ulgach podatkowych dla podatników (American Taxpayer Relief Act), która przyczyniła się do przesunięcia klifu podatkowego, podniosła stawkę dla większości dywidend do 20 proc. dla podatników z najwyższego przedziału podatkowego, ale stawka 15 proc. dla podatników z przedziału środkowego i stawka zerowa dla podatników z dwóch najniższych przedziałów pozostała taka sama. Ustawa z 2010 r. o ochronie pacjentów i dostępnej cenowo opiece zdrowotnej zwiększyła również w 2013 r. stawki podatkowe dla podatników z górnej półki podatkowej o 3,8 proc. od dochodów z inwestycji, w tym zarówno dywidend, jak i zysków kapitałowych.

Argument ekonomiczny przemawiający za preferencyjnymi stawkami podatku od dochodów z dywidend i zysków kapitałowych uwzględnia fakt, że obydwa rodzaje podatków dotyczą wcześniej zainwestowanego kapitału. Powszechnie uważa się, że bodźce zachęcające do inwestowania w przedsiębiorstwa rozpoczynające działalność – jak i te o ustalonej pozycji – pomagają w tworzeniu dodatkowych miejsc pracy i stymulują wzrost gospodarczy. Według Marka Heesena, prezesa National Venture Capital Association”, “Jeśli zyski kapitałowe wzrosną do wysokiego poziomu, inwestorzy venture capital staną się bardziej konserwatywni”.

Ale badania empiryczne wspierające teorię, że wyższe podatki tłumią inwestycje lub odwrotnie, są trudne do znalezienia. A December 29, 2012, New York Times opinion article entitled “Why the Economy Needs Tax Reform” states the opposite, noting that “research shows that the [preferential capital gains] tax breaks do not add to economic growth but do contribute to inequality”. Według Timesa czołowy 1 procent podatników otrzymuje ponad 70 procent wszystkich zysków kapitałowych.

Bardziej trafnym argumentem przemawiającym za lekkim opodatkowaniem zysków kapitałowych jest fakt, że niektóre z nich są wynikiem inflacji, a zatem nie stanowią wzrostu realnego majątku. Prawie cała siła tego argumentu jest jednak osłabiona przez fakt, że okres posiadania aktywów, które mają być opodatkowane według preferencyjnej stawki długoterminowych zysków kapitałowych, wynosi tylko jeden rok. Gdyby długoterminowe zyski kapitałowe były definiowane jako zyski kapitałowe wynikające z posiadania aktywów przez okres co najmniej sześciu do ośmiu lat, wówczas lepsze uwzględnienie skutków inflacji byłoby właściwe.

W “Przypadku podnoszenia podatków od zysków kapitałowych”, stwierdza Ezra Klein, trudno jest również znaleźć wiele dowodów na to, że obniżenie podatków od dochodów z inwestycji doprowadziło do znacznego wzrostu gospodarczego. Na przykład w latach 80. Ronald Reagan rzeczywiście podniósł podatki od dochodów z inwestycji – i gospodarka radziła sobie bardzo, bardzo dobrze. Cięcia zysków kapitałowych George’a W. Busha nie doprowadziły jednak do tak silnej gospodarki”. ( The Washington Post Wonkblog, 25 września 2012)

Klein powołuje się na eksperta podatkowego Lena Burmana, który nie znalazł korelacji pomiędzy stawkami podatkowymi od zysków kapitałowych a wzrostem gospodarczym. Według Burmana oczywiste jest, że opodatkowanie zysków kapitałowych według znacznie niższej stawki niż zwykły dochód “zachęca do bardzo skomplikowanego unikania podatków”. Przekształcenie wysoko opodatkowanych rekompensat w mniej opodatkowane zyski kapitałowe doprowadziło do powstania ogromnej branży lobbystów, prawników i księgowych. Wynikające z tego działania mają wiele negatywnych konsekwencji, oprócz tego, że ułatwiają większą nierówność bogactwa.

Jedną z konsekwencji jest znaczenie opcji na akcje w ogólnym wynagrodzeniu dyrektorów generalnych dużych firm, co ilustruje “Preliminary CEO Pay Survey 2012” firmy GMI Ratings. W raporcie tym stwierdzono, że dziesięciu najwyżej opłacanych dyrektorów generalnych pod względem łącznego wynagrodzenia zrealizowanego w 2011 r. “zarobiło około 78 proc. zrealizowanego wynagrodzenia poprzez wykonanie opcji [na akcje] i nabycie akcji [na akcje]”. Mediana łącznych wynagrodzeń osób w tej grupie w 2011 roku wyniosła 47,5 mln USD, wahając się od 40,9 mln USD do 89,4 mln USD. Mediana kwoty wypłaconej z tytułu wykonania opcji oraz nabycia uprawnień do ich nabycia wyniosła 42,9 mln USD, tj. od 20,2 mln USD do 84,4 mln USD. W raporcie za 2011 r. najwyżej opłacony Dyrektor Generalny otrzymał 145,3 mln USD wynagrodzenia, z czego prawie 80%, czyli 112 mln USD, wynikało z wykonania opcji na akcje.

Nadmierny nacisk na wynagrodzenie kadry kierowniczej w zakresie opcji na akcje zamiast premii lub innych form powoduje, że wiele korporacji koncentruje się na krótkoterminowych wynikach finansowych, a nie na długoterminowej stabilności. Kadra zarządzająca wyższego szczebla jest wysoce zmotywowana do forsowania raportowanych wyników kwartalnych jeszcze wyżej, aby uzasadnić wzrost cen rynkowych. Działania te są prawdopodobnie przyczyną większości przypadków nieuczciwej sprawozdawczości finansowej. Jak często omawiałem w tej kolumnie, było wiele takich przypadków, na przykład Enron, WorldCom i Lehman Brothers.

Korporacje, zwłaszcza te działające w silnie regulowanym sektorze bankowym, zdają się preferować wykorzystywanie gotówki do wykupu akcji na otwartym rynku, zamiast wypłacania zwiększonych dywidend. Niektórzy właściciele akcji również mogą preferować taką strategię, ponieważ dywidendy są opodatkowane w momencie ich otrzymania, natomiast wzrost ceny akcji nie byłby opodatkowany do momentu sprzedaży akcji.

To stronniczość wobec dywidend jest zaostrzana przez kierownictwo. Ponieważ kadra zarządzająca wyższego szczebla otrzymuje dużą część swoich całkowitych wynagrodzeń w formie dotacji do opcji na akcje, zwiększenie popytu na akcje poprzez ich odkup ma tendencję do zwiększania ceny akcji, a tym samym wynagrodzenia kadry zarządzającej. Kierownictwo może uważać, że w perspektywie krótkoterminowej dywidendy mogą obniżyć cenę akcji poprzez obniżenie wartości księgowej akcji spółki. Ponadto, jeśli menedżerowie posiadają opcje na akcje, nie odnoszą oni natychmiastowych korzyści z dywidendy, ponieważ ich opcje na akcje nie kwalifikują się do wypłaty dywidendy.

Z drugiej strony, gdy dochodzi do wykupu akcji, krótkoterminowy wpływ na cenę akcji jest zazwyczaj pozytywny. Ponieważ pozwala to kierownictwu dostrzec najbardziej bezpośredni wpływ na ich wynagrodzenie, nic dziwnego, że wolą oni używać gotówki do zakupu akcji niż zwiększać dywidendy.

Być może najbardziej nielogicznym i niesprawiedliwym aspektem tej dyskusji są dywidendy. Opodatkowanie właścicieli akcji za otrzymanie dywidendy pieniężnej od spółki, która została już opodatkowana od samego dochodu, który doprowadził do wypłaty dywidendy, wydaje się z natury niesprawiedliwe. Jest to jeden z powodów, dla których Kongres w 1958 r. powołał do życia małą korporację biznesową, czyli korporację typu S, której dochód jest opodatkowany tylko raz, gdy jest uzyskany, jak w przypadku spółki osobowej. Według S Corporation Association, korporacje S są “najbardziej popularną strukturą korporacyjną w Ameryce”. IRS szacuje, że w 2007 r. w Stanach Zjednoczonych było 4,5 miliona właścicieli korporacji S – około dwukrotnie więcej niż korporacji zwykłych czy C.”.

Dodatkowe uzasadnienie dla zniesienia lub znacznego obniżenia tzw. podwójnego podatku od dywidend dostarczył Instytut Cato, konserwatywny think tank polityki publicznej, który stwierdza, że “wysokie podatki od dywidend przyczyniają się do ogólnej stronniczości kodeksu podatku dochodowego od oszczędności i inwestycji”. Spowalniające inwestycje mogą zniechęcać do tworzenia nowych przedsiębiorstw i w konsekwencji do wzrostu zatrudnienia. Cato uważa, że “wysokie podatki od dywidend powodują, że korporacje są zbytnio uzależnione od finansowania dłużnego, a nie kapitałowego”. Dodatkowo, Instytut zauważa, że “wysoce zadłużone firmy są bardziej narażone na bankructwo w czasie spowolnienia gospodarczego”.

Podsumowując, uczciwe z etycznego punktu widzenia względy dotyczące stawek podatkowych sugerują, że stawki podatkowe od wypłat dywidend powinny zostać obniżone, aby zachęcić do ich stosowania zamiast wykupu akcji, co może być motywowane ich tendencją do zwiększania zysków dla wyższej kadry kierowniczej. Ponadto definicja długoterminowych zysków kapitałowych powinna zostać znacznie rozszerzona, aby złagodzić tendencje kierownictwa do nadmiernego wzmacniania opcji na akcje i skoncentrować się – być może w sposób nieuczciwy – na krótkoterminowych wynikach finansowych w celu uzyskania większej rekompensaty kosztem długoterminowej stabilności. 

O autorze:

Curtis C. Verschoor, CMA, jest członkiem komisji ds. etyki IMA. Jest Emerytowanym Profesorem Księgowości i Badań Quilla w School of Accountancy i MIS oraz honorowym Starszym Senior Wicklander Research Fellow w Institute for Business and Professional Ethics, oba na DePaul University w Chicago. Jest również stypendystą naukowym w Centrum Etyki Biznesowej na Uniwersytecie Bentley’a w Waltham, Mass. Został wybrany przez Trust Across America jako jeden z Liderów Najwyższej Myśli w Zachowaniach Biznesowych godnych zaufania w Ameryce Północnej 2012. Jego adres e-mail to [chronione e-mailem].

©2013 przez Institute of Management Accountants (IMA®), www.imanet.org; przedruk za zgodą

.

W celu uzyskania wskazówek dotyczących stosowania Oświadczenia o Etycznej Praktyce Zawodowej IMA w odniesieniu do Twojego dylematu etycznego, skontaktuj się z Infolinią ds. Etyki IMA pod numerem (800) 245-1383 w Stanach Zjednoczonych lub Kanadzie. W innych krajach należy wybrać numer dostępu bezpośredniego AT&T USADirect Access Number z www.usa.att.com/traveler/index.jsp, a następnie powyższy numer.