Studium: Oszustwa – ostrożni inwestorzy często tropią złe czerwone flagi

Inwestorzy mogą być w stanie lepiej chronić się przed oszustwami, jeśli wcześniej będą przestrzegali odpowiednich czerwonych flag. W rzeczywistości, inwestorzy, którzy używają wczesnych czerwonych flag, osiągają wyższe zyski rynkowe dla swoich portfeli.

Są to dwa kluczowe wnioski z badania, âUnderstanding Investor Perceptions of Financial Statement Fraud and Their Use of Red Flags: Evidence from the Field,â” opublikowany pod koniec ubiegłego miesiąca w Review of Accounting Studies .

.

âIndividualni inwestorzy doznają uszczerbku, jeśli posiadają akcje nieuczciwych firm, które gotują książki, takich jak Enron, â” Joe Brazel, doktor, profesor rachunkowości na Uniwersytecie Stanowym Karoliny Północnej i główny autor artykułu, powiedział w przygotowanym oświadczeniu. â” Ale chcieliśmy wiedzieć, jak inwestorzy myślą o oszustwach i czy próbują się chronić.â”

Brazel i inni badacze Keith Jones z George Mason University, Jane Thayer z University of Virginia i Rick Warne z University of Cincinnati przebadali 194 doświadczonych, nieprofesjonalnych inwestorów w 38 stanach i Dystrykcie Columbia.

Inwestorzy zostali wstępnie sprawdzeni pod kątem tego, czy w ciągu ostatnich 12 miesięcy prowadzili obrót akcjami poszczególnych spółek. Udostępnili również badaczom swoje zwroty z portfela za rok poprzedzający badanie. Około połowy z nich stanowili mężczyźni, większość z nich miała co najmniej tytuł licencjata, a ich średnia wieku wynosiła od 40 do 49 lat, a dochód gospodarstwa domowego od 60 000 do 90 000 dolarów. Inwestowali oni również średnio od sześciu do dziesięciu lat.

Badania zostały sfinansowane z dotacji Urzędu Regulacji Przemysłu Finansowego (FINRA) Fundacja Edukacji Inwestorów.

Badanie opierało się na dążeniu wybranych urzędników i organów regulacyjnych do ochrony inwestorów nieprofesjonalnych przed oszustwami oraz na tym, w jaki sposób inwestorzy ci mogą wykorzystywać czerwone flagi, aby się chronić.

Oto migawka z wynikami.

  • Inwestorzy koncentrują się bardziej na czerwonych flagach, takich jak dochodzenia Amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC), postępowania sądowe, naruszenia paktu dłużnego oraz wysokie obroty kadry zarządzającej. Polegają oni również na analitykach, organach regulacyjnych i audytorach zewnętrznych w celu wykrycia oszustw.
  • W mniejszym stopniu polegają oni na wielkości i wieku firmy, potrzebie finansowania zewnętrznego, korzystaniu z usług audytora spoza “wielkiej czwórki”, pracowników niskiego i średniego szczebla, wyższej kadry kierowniczej, mediów i podmiotów zajmujących się krótką sprzedażą przy ocenie lub zgłaszaniu nadużyć. Co ciekawe, te [dwa] poglądy są sprzeczne z najnowszymi dowodami wskazującymi na to, że media, pracownicy, analitycy i firmy zajmujące się krótką sprzedażą są bardziej skłonne niż audytorzy i SEC do wykrywania oszustw, â” stwierdza gazeta.
  • Inwestorzy częściej korzystają z oczywistych czerwonych flag późnego etapu, takich jak dochodzenie SEC, niż z bardziej pomocnych sygnałów ostrzegawczych wczesnego etapu, takich jak niezwykle wysoki wzrost przychodów.
  • Inwestorzy postrzegają oszustwa jako zjawisko, które w przypadku spółek notowanych na giełdzie występuje w około połowie przypadków. Może to wynikać częściowo z faktu, że około jedna czwarta respondentów posiadała akcje spółki, w której stwierdzono, że popełniła oszustwo. To wysokie postrzeganie może być również podsycane przez doniesienia mediów o tym, jak często sprawozdania finansowe są celowo manipulowane.
  • Inwestorzy, którzy uważają, że oszustwa są bardziej powszechne lub którzy w większym stopniu opierają się na sprawozdaniach finansowych niż na innych informacjach, kładą większy nacisk na własne oceny ryzyka nadużyć finansowych.

Ale badanie wskazuje również, że używanie czerwonych flag może nie być łatwe. A na wczesnym etapie oszustwa inwestorzy mogą nie być pewni, co dokładnie sugeruje oszustwo.

Na przykład, wysoki wzrost przychodów może nie wydawać się nienormalny, chyba że zostanie uwzględniony przy innych niefinansowych zmianach, które nie wskazują na wzrost, takich jak redukcja zatrudnienia. Ale takie zmiany nie są ujmowane w rachunku zysków i strat firmy wraz z przychodami, zgodnie z badaniem.

Inwestorzy mogą bardziej polegać na czerwonych flagach z późnego etapu, takich jak dochodzenie SEC, ponieważ trudniej jest uzyskać czerwone flagi z wczesnego etapu, jak wynika z badania. A czerwone flagi z późnego etapu częściej przyciągają uwagę mediów i są łatwiejsze do uzyskania do analizy.

Czerwone flagi mogą również występować w raportach â zmiana biegłego rewidenta przytoczona w 8-K, na przykład â której inwestorzy nie czytają.

A inwestorzy mogą po prostu nie rozpoznać oznak oszustwa. Na przykład, badanie powołuje się na duże rozliczenia międzyokresowe jako czerwoną flagę oszustwa, ale analitycy i inwestorzy koncentrują się na zyskach i trudno jest oddzielić przepływy pieniężne od rozliczeń międzyokresowych w sprawozdaniach finansowych.

Rezultat? Badacze uważają, że ich wyniki wskazują, iż strony internetowe organów regulacyjnych i inwestorów mogłyby ujawniać dane dotyczące czerwonych flag, aby pomóc inwestorom w identyfikacji spółek, które wykazują czerwone flagi na wczesnym etapie.

âNasze ustalenia rodzą nowe pytanie, â” powiedział Brazel. âIf we care about the individual investor, then what can we do to get investors to pay attention to early red flags? Jedną z opcji jest uczynienie tych czerwonych flag bardziej przejrzystymi.â”