UPDATE – Tax Man to MLB: “Take Me Out to the Ball Game!”

UPDATE: Reciprocity Tax Laws

Mądrzy profesjonaliści podatkowi, którzy są świadomi istniejących przepisów dotyczących wzajemności, mogą zaoszczędzić profesjonalnym sportowcom pakiet podatków, których tak naprawdę nie są im winni. Na przykład, mieszkańcy Pensylwanii są zwolnieni z płacenia podatków od pieniędzy, które zarobili w New Jersey, Zachodniej Wirginii, Ohio, Maryland, Wirginii i Indianie. Więc kiedy Steelersi grają w Cleveland, są zwolnieni z podatku dochodowego stanu Ohio. Mimo to, ekipy nie zawsze zdają sobie sprawę z przepisów dotyczących wzajemności i mogą zgłaszać dochody uzyskane w tym stanie i pobierać stanowe podatki dochodowe. Dlatego też gracze muszą polegać na swoich doradcach podatkowych, aby wiedzieć, gdzie istnieją prawa o wzajemności… i właściwie je stosować.

przez Teresę Ambord

Pewnie, że jest wiele chwały w byciu wielkim sportowcem. Ale nie zazdrość tym facetom, że przyjdą 15 kwietnia. Tam, gdzie większość z nas ma kilka zeznań podatkowych do złożenia każdego roku, pro-sportowcy są podatnikami, którzy dają iskrę w oczach władz podatkowych w całym kraju. Ich gigantyczne pensje i wysoko postawione harmonogramy sprawiają, że trudno im się ukryć. A w gospodarce, gdzie większość miast i stanów szuka sposobów na zapełnienie swojej kasy, można się założyć, że te łatwe cele nie umkną uwadze podatników. Dzięki “jock taxowi”, zawodnik, na przykład miotacz w drużynie Major League Baseball (MLB), może z łatwością złożyć ponad tuzin zwrotów, zanim skończy.

Według Major League Baseball Players Association, średnia pensja gracza MLB wzrosła do 3,2 mln dolarów w 2012 roku dla około 750 graczy w trzydziestu drużynach (to około 2,4 mld dolarów dochodu do opodatkowania).

Siedemnaście stanów posiada zespoły MLB, z czego czternaście pobiera państwowe podatki dochodowe. Jest też sześć miast, które pobierają własne podatki. Jest jedna oszczędzająca łaska… gracze, którzy jadą do Kanady, by zagrać przeciwko Blue Jays, nie podlegają kanadyjskiemu podatkowi ze względu na ochronę traktatową. Oczywiście, nie każdy gracz gra w każdym stanie, więc jest mało prawdopodobne, aby ktokolwiek złożył maksymalną liczbę zwrotów. Ale jeśli to zrobił, w najgorszym przypadku, facet, który mieszka w jednym stanie (z podatkiem stanowym) i gra dla drużyny w innym stanie, może w końcu złożyć jeden zwrot federalny, czternaście lub piętnaście zwrotów stanowych i kilka zwrotów miejskich.

“Jock Tax”

Podatek od jock’a jest obliczany na podstawie liczby “dni roboczych”, które zawodnik spędza w funkcji gry, takiej jak trening, szkolenie, gra lub spotkanie, począwszy od treningu wiosennego do ostatniego dnia sezonu, włącznie z playoffami. Nawet kontuzjowani zawodnicy, którzy podróżują z drużyną – na przykład trzeci baseman nowojorski Jankeski Alex Rodriguez – nadal muszą płacić ten sam podatek od skoku, niezależnie od tego, czy grają, czy nie (patrz pasek boczny).

Rzeczywista liczba dni pracy różni się w zależności od pozycji w zespole, powodzenia zespołu i tego, jak przebiega po sezonie. Na przykład miotacze i łapacze przyjeżdżają na wiosenny trening wcześniej niż wielu innych w zespole.

Jeśli dzban zarobił średnio 3,2 miliona dolarów w 2012 roku i uważa się, że przepracował 183 dni w ciągu roku, jego wynagrodzenie będzie przypisane do każdego stanu przez liczbę przepracowanych tam dni. W czasie podatkowym, każdy stan otrzymuje więc swoją część zobowiązań podatkowych. Widać, dlaczego te stany uwielbiają podatek dżokejowski. Nie tylko same gry przynoszą dochód, ale odwiedzający je gracze wydają swoje własne pieniądze, gdy tam są, a do tego są winni podatki za przywilej gry w tych stanach, a także w niektórych miastach. To słodka sprawa… chyba, że jesteś podatnikiem.

Kalifornia

W Kalifornii, która ma pięć zespołów MLB – Angels, Dodgers, Athletics, Giants i Padres – szybko sumują się dni pracy i dochód do opodatkowania. Tylko w 2010 roku (ostatnim roku, za który dostępne są dane z California Franchise Tax Board) gracze MLB, którzy byli mieszkańcami Kalifornii, zapłacili prawie 29 milionów dolarów do swoich własnych kas podatkowych w stanie. A odwiedzający MLB gracze zapłacili prawie 31 milionów dolarów podatku jock tax.

Jeśli wziąć pod uwagę wszystkie sporty zawodowe – a Kalifornia jest rajem dla pro-sportowych – w tym samym roku stanowe władze podatkowe zebrały w sumie $171.7 mln w przychodach podatkowych, z czego ponad $70 mln pochodzi z podatku jock od odwiedzających sportowców. Pamiętajcie, że to było przed ostatnią rundą podwyżek podatków w Złotym Stanie. Jesienią 2012 roku stawka podatku dochodowego w stanie Kalifornia została podniesiona do 13,3 procent, z mocą wsteczną do początku roku.

Ogólnie rzecz biorąc, biznesmeni mogą wślizgnąć się do i z państwa robiąc interesy, promując swoje firmy, zarabiając pieniądze. Ich harmonogramy mogą mieć pierwszorzędne znaczenie dla własnych rodzin, ale w przeciwieństwie do gwiazd sportu, udaje im się wymknąć spod kontroli władz podatkowych, nawet nie próbując. Tak więc niezależnie od tego, czy ich działalność w czasie podróży podlega opodatkowaniu, czy nie, anonimowość sprawia, że egzekwowanie przepisów staje się problemem. Z drugiej strony, gwiazdy sportu mają swoje harmonogramy przyklejone na wszystkich nocnych wiadomościach.

Ponieważ państwa i gminy w całym kraju widzą, że ich budżety zmieniają się z czarnych na czerwone, można się założyć, że organy podatkowe będą dążyć do łatwych celów, takich jak pro-sportowcy.

CPA Robert A. Raiola widzi to w ten sposób: “To kwestia zebrania zagadki podatkowej, która dzieli każdy stan i upewnienia się, że zawodnik otrzyma należne mu kredyty.” Raiola stoi na czele Sports & Entertainment Group w firmie księgowej z New Jersey z Fazio, Mannuzza, Roche, Tankel, LaPilusa, LLC . “Odkrycie, że podatek dżokejowy jest skomplikowanym zadaniem, które powinno być pozostawione profesjonalistom”, dodał.

Niezależnie od tego, jest mało prawdopodobne, że ktoś uroni łezkę za ciężką sytuację zawodnika z wielomilionowym kontraktem i możliwością zarobienia o wiele więcej w podziękowaniach i innych opłatach. Ale może uda nam się choć trochę współczuć 15 kwietnia facetowi, który jest po uszy w rozliczeniach podatkowych.

Więcej o profesjonalnych sportowcach i płaconym przez nich państwowym podatku dochodowym można przeczytać w naszym poprzednim artykule: Która drużyna sportowa jest mniej “opodatkowana” dla wolnych agentów?