Zmiana standardów rachunkowości

Jakie są jedne z największych bólów głowy w księgowości? Jestem pewien, że masz swoje ulubione, ale pozwól, że opowiem ci o Dougu. Dzwoniłam do niego w zeszłym tygodniu, żeby sprawdzić, czy chce się napić, ale w piątkowy wieczór wciąż był w biurze. Okazuje się, że jego firma przyjęła niektóre z nowych Międzynarodowych Standardów Sprawozdawczości Finansowej, więc musi wrócić i powtórzyć liczby, wrócić do bilansu otwarcia pod koniec 2009 roku, a następnie przenieść wyniki do przodu, stosując nowe zasady.

“Jakby tego było mało”, powiedział. “Mamy mnóstwo kontraktów, które sięgają 10 lub więcej lat wstecz. Audytorzy chcą teraz dowodu na istnienie. Nigdy wcześniej o to nie prosili i nie akceptują faktu, że otrzymujemy płatności co miesiąc. Chcą zobaczyć prawdziwą gazetę. To znaczy, wiem, że je mamy. Są ułożone na płozach na tyłach fabryki. Ale tam z tyłu jest naprawdę brudno i znalezienie wszystkich tych, które chcieliby zobaczyć audytorzy, zajmie kilka dni”.

Kiedy zasady się zmieniają, nigdy nie stają się prostsze. Tak często trzeba wracać do pierwotnej transakcji i interpretować ją w świetle nowych zasad. I to nie jest tak, że można zaplanować zmianę. Nie mogę powiedzieć, ile razy chciałem mieć oryginalną dokumentację dotyczącą transakcji, żeby zobaczyć, kto ją podpisał i zapytać, co wtedy myśleli. Albo, jeszcze lepiej, gdybym mógł mieć e-maile lub notatki, które doprowadziły do zawarcia transakcji, bym mógł zrozumieć intencje stron.

Czy nie byłoby miło, gdybyś mógł kliknąć przycisk i zobaczyć dokumentację? Albo co by było, gdyby organizacje charytatywne i uniwersytety mogły śledzić dokumenty powiernicze i zapisy w swoich datkach. Znam pewien kościół, który chciał skonsolidować swoje darowizny, ponieważ wiele z nich było malutkich. Te 5,000 dolarów, które były znaczącym darem w 1960 roku, były teraz prawie większym problemem niż było to warte. Pomocne byłoby posiadanie całej oryginalnej dokumentacji, aby mogli się zwrócić do ocalałych rodzin i/lub powiernika publicznego. Szczerze mówiąc, nie wiem, co jest największym bólem głowy Douga, zmieniające się zasady czy żądania audytorów, ale dam ci znać po tym, jak w końcu pójdziemy na tego drinka. Jaki jest twój największy ból głowy w księgowości? Chętnie zamieściłbym niektóre z nich na przyszłych blogach.